Radni opozycji proponują zmniejszenie wynagrodzenia prezydentowi Stalowej Woli, Lucjuszowi Nadbereżnemu

Na kolejnej sesji Rady Miasta, radni z szeregów opozycji planują wystąpić z propozycją przeprowadzenia debaty oraz głosowania w sprawie obniżenia pensji prezydentowi miasta Stalowej Woli, Lucjuszowi Nadbereżnemu. Aktualne wynagrodzenie włodarza miasta wynosi 22 tysiące złotych brutto, lecz przewidują oni spadek do kwoty 18 tysięcy – podkreślając, że taki jest limit wynikający z przepisów prawnych.
Prezydent Nadbereżny prawdopodobnie nie ma powodów do niepokoju, ponieważ większość miejscowych radnych wspiera go poprzez swój klub Prawo i Sprawiedliwość. Mimo to, opozycja uparcie dąży do debaty na ten temat, twierdząc, że dysponuje wieloma argumentami. Czy znajdzie się ktoś spośród radnych sprzyjających prezydentowi, kto da prawo głosu opozycji?
Podczas konferencji prasowej organizowanej 19 marca przez Urząd Miasta przy ulicy Wolności w Stalowej Woli, radni miejskie Janina Siek i Damian Marczak oraz były prezydent Andrzej Szlęzak przedstawili propozycję obniżenia pensji prezydentowi Nadbereżnemu. Podkreślali, że „dobry gospodarz zaczyna od siebie”, a więc restrukturyzacja płacowa powinna zacząć się od najwyższych stanowisk, nie od pracowników szczebla niższego. Przypomnieli również o kontrowersyjnej próbie zwolnienia liderki związkowej z Urzędu Miasta.
Damian Marczak, radny z klubu Stalowowolskie Porozumienie Samorządowe, stwierdził, że próba zwolnienia była polityczną zemstą, a nie działaniem na rzecz restrukturyzacji miasta. Twierdził, że restrukturyzację można uznać za pozorną, jeśli rozpoczęto ją od pracowników o najniższych zarobkach i skłoniono ich do podpisania porozumień zmniejszających ich grupę zaszeregowania oraz pensje. Temat ten dotyczył 33 pracowników magistratu. Dodał również, że pracownicy czują się samotni i niesprawiedliwie traktowani, co skutkowało powstaniem związku zawodowego.