Strona główna Aktualności Kradzież lichtarza w rzeszowskim kościele – sprawca ujęty

Kradzież lichtarza w rzeszowskim kościele – sprawca ujęty

47
0
kradzież lichtarza w kościele farnym

Kradzież lichtarza w rzeszowskim kościele

Kradzież lichtarza w rzeszowskim kościele. Kościoły dla wielu osób w Polsce są ważnymi miejscami kultu i traktują je jako święte. Dlatego jakiekolwiek naruszanie tego porządku wywołuje wśród wiernych oburzenie. Zwłaszcza jeśli dochodzi do takiego przestępstwa jak kradzież. W tym wypadku pewien złodziej chciał ukraść lichtarz z kościoła farnego w Rzeszowie. I w zasadzie ukradł, choć daleko z nim nie uciekł. Z tego co wiemy, doszło do obywatelskiego ujęcia, a następnie robotę przejęli funkcjonariusze policji.

Kradzież lichtarza i obywatelskie zatrzymanie

– Rzeczywiście nastąpiło obywatelskie ujęcie i wkrótce zatrzymanie przez naszych policjantów sprawcy kradzieży. Są to jednak wstępne informacje, bo trwają czynności wyjaśniające przebieg tego zdarzenia – informuje Adam Szeląg, KMP w Rzeszowie

Wiemy, że we wtorek 11 maja 2021 r. mężczyzna w średnim wieku wszedł do kościoła farnego i udał się do ołtarza Najświętszego Serca Jezusowego. Znajduj e się on zaraz przy głównej nawie. Tam sprawca zabrał lichtarz i jak najszybciej udał się do wyjście. Zauważyła to jedna z osób, modlących się w tym kościele. Szybko wyszedł za złodziejem i zrobił mu zdjęcie. Kiedy wezwał go do zatrzymania, złodziej przestał uciekać. Po chwili na miejscu pojawiła się policja i straż miejska. Sprawdzę zatrzymano. Ksiądz z kościoła, na prośbę policji, oszacował, że wartość lichtarza to od dwóch do trzech tysięcy złotych ze względu na jego – najprawdopodobniej – zabytkowy charakter.

Zwykłe złodziejstwo czy świętokradztwo?

Kradzież jest zła sama w sobie, bez względu na to, czy dzieje się ona w miejscu świeckim czy religijnym. Nie jest to jednak jedyna sytuacja nieuszanowania czyjegoś miejsca kultu. Niedawno słyszeliśmy także o sytuacji podpalenia kościoła w Lublinie. Do tego podczas demonstracji Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, niektórzy uczestnicy niszczyli elewacje kościołów sprejem, pisząc na nich proaborcyjne hasła takie jak „aborcja bez granic”. Doszło także do serii wtargnięć do kościołów podczas mszy. Dla osób niewierzących takie wtargnięcie może znaczyć tyle samo, co wejście do dowolnego budynku podczas dowolnego wydarzenia.

Dla wiernych jednak msza święta nie jest zwykłym spotkaniem towarzyskim. Wierzą oni, że w czasie jej trwania obcują z żywym Jezusem Chrystusem. Jedną z osób odpowiedzialnych za tamte wydarzenie jest Marta Lempart, jedna z liderek Strajku Kobiet. Nawoływała ona wprost aby „robić dymy w kościołach” oraz „zostawiać po sobie ślady”. Niestety wiele osób posłuchało tego nawoływania. Jeśli jednak chodzi o kradzieże to w tym wypadku trudno doszukiwać się aspektu ideologicznego. Złodziej po prostu kieruje się chęcią zysku i najczęściej to jedyne, co go napędza. Jedni kradną z biedy, inni kradną z chciwości.