Strona główna Aktualności Ośrodek onkologiczny z myślą o kobietach

Ośrodek onkologiczny z myślą o kobietach

9
0
Ośrodek onkologiczny

Ośrodek Onkologiczny w Brzozowie z myślą o kobietach, cierpiących na raka piersi

Ośrodek Onkologiczny otworzył właśnie nową salę, na której będzie odbywać się dzienna chemioterapia. Leczyć się będą na niej kobiety z rakiem piersi. Ta inicjatywa wesprzeć zdrowie kobiet i walczyć z tą odmianą raka. Niestety nowotwór piersi jest jednym z najczęstszych nowotworów u kobiet i bardzo często bywa tak, że przez wiele lat pozostaje on niewykryty. Dlatego zaleca się kobiety, aby regularnie się badały pod kątem występowania guza. Takie regularne badanie może uchronić je przed poważnymi problemami w przyszłości i z neutralizować zagrożenie, zanim jeszcze będzie za późno. Ta zasada tak naprawdę tyczy się obu płci i wszystkich rodzajów nowotworów. Moment, w którym udaje się je wykryć, bardzo często już zbyt późny.

Co wiemy o nowej sali?

Zespół ośrodka przyznaje, że nowa sala jest bardziej przyjazna i kameralna. Może się wydawać, że w takich sprawach wystrój nie powinien mieć większego znaczenia. A jednak ważne jest, aby pacjent podczas leczenia czuł się komfortowo. Odpowiednie nastawienie może mieć duże znaczenie, jeśli chodzi o przebieg wychodzenia z choroby. Dlatego właśnie szpitale i ośrodki dbają o to, aby ich wnętrza były jak najbardziej zachęcające i przyjazne dla pacjentów. Czy nowa sala będzie zapewniać taki komfort kobietom z rakiem piersi? Miejmy nadzieję że tak.

Duża zmiana (na lepsze)

Podkarpacki Ośrodek Onkologii, znajdujący się w Brzozowie, miał do tej pory kilka problemów, jak chodzi o infrastrukturę. Znajdowały się w nim jedynie dwie sale do chemioterapii, co ze względu na dużą liczbę pacjentów nigdy nie było wystarczające. Warto zauważyć, że były to sale koedukacyjne, gdzie znajdowały się i kobiety, i mężczyźni. Nowa sala z kolei jest przeznaczona tylko pań zmagających się z rakiem piersi. W stworzeniu tej sali pomogło Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Chorobami Nowotworowymi Sanitas. Kierownictwo oddziału przyznaje, że dodatkowym celem było stworzenie czegoś na wzór „grupy wsparcia”. Tak, aby pacjentki mogły nawzajem się wspierać i sobie dopingować. Brzmi świetnie.